Wyprawa dookoła świata z dziećmi | Łopacińskich Świat








© 2014 Łopacińskich Świat. All Rights Reserved.
Żadna część tego serwisu internetowego
nie może być kopiowana lub dystrybuowana
w żadnej formie bez pisemnej zgody
właściciela serwisu.
Projekt i wykonanie:
Studio reklamy ADGRAPE


Kuchnia honduriańska opiera się na balaedas.

Baleadas

to też tortilla, ale dużo większa od swojej meksykańskej kuzynki. Ma cieniutkie ciasto i smakuje, jak polski naleśnik. Jest zrobiona oczywiście z ciasta kukurydzianego.

Smaruje się ją fricholes (fasolową pastą) i nakłada różne dodatki. Lizka jadła baleadas z serem i jajkiem a Wojtuś z fricholes, serem, jajkiem i kurczakiem.

W Hondurasie je się więcej ryb i owoców morza. I tu na ulicach można spotkać ceviche z marynowanymi w limonce krewetkami. Podczas pobytu nad morzem Karaibskim jedliśmy pyszne sopa de mariscos. To były żółte zupy na mleczku kokosowym z owocami morza.

Podobno lokalnym przysmakiem nad morzem są tu surowe jajka żółwi. Postanowiłem próbować wszystkich dziwnych potraw, ale po spotkaniach z meksykańskimi żółwicami miałem mieszane uczucia o ukradzionych z gniazd jajkach. Na szczęście nie spotkaliśmy tych straganów i dylemat sam się rozwiązał.

Nad jeziorem Lago de Yojoa zjedliśmy świetne smażone tilapie. Muszę przyznać, że znają się tu na rybach. Podaje się je z bananami (ale tylko z nazwy, bo miejscowi mówią, że to są platan-y hahaha), sałatką z cebuli w jakimś dziwnym czerwonym sosie (ohydztwo!!) i (oczywiście) fricholes. Na zakąskę pochłonęliśmy kolejne ceviche. Tym razem były z zieloną papryką i morskimi ślimakami.

A do picia? Nie mają tu jakiegoś swojego alkoholu. Głównie pije się tequile i rum. Polecamy rum Flor de Cana. Nie jest z Hondurasu. Sprowadzają go z Nikaragui. Maja rację. Jest super. Dla chętnych powyżej 18 lat podam kiedyś przepis na dobrego drinka z rumem i limonką. Najczęściej pitym alkoholem jest piwo. Do tilapii spróbowaliśmy lokalnej cervezy: Salva Vida.

Wieczorem zobaczyłem wreszcie plantację ananasów. Prawie codziennie jemy całą rodzinką jednego ananasa a do dziś nie wiedziałem, jak one rosną. Na każdym kroku spotykamy drzewa pomarańczy, bananów, limonek i mango, aż wreszcie udało się dziś z ananasami. Rosną jak marchewki. Owoce zostają pod ziemią a ponad powierzchnię wystają twarde, podłużne liście. Pewnie dlatego ich nie widziałem wcześniej.

TOP

Kuchnia honduriańska opiera się na balaedas.

Baleadas

to też tortilla, ale dużo większa od swojej meksykańskej kuzynki. Ma cieniutkie ciasto i smakuje, jak polski naleśnik. Jest zrobiona oczywiście z ciasta kukurydzianego.

Smaruje się ją fricholes (fasolową pastą) i nakłada różne dodatki. Lizka jadła baleadas z serem i jajkiem a Wojtuś z fricholes, serem, jajkiem i kurczakiem.

jedzenie w Hondurasie